Znajdź nas na Facebook
Facebook
Jesteśmy na Google+
Google+
Dieta niskowęglowodanowa a sport

Dieta niskowęglowodanowa a sport

Przed długim weekendem – wpis dla TrenerGuru! 🙂
 
Do diet niskowęglowodanowych możemy zaliczyć dietę Atkinsa oraz dietę South Beach. Często zwolennicy tych diet twierdzą, że bardzo niski poziom insuliny wspomaga utratę wagi.
 
Czy na diecie niskowęglowodanowej spadek masy ciała jest większy niż na prawidłowo zbilansowanej diecie?
 
Otóż nie do końca. Owszem, będąc na diecie niskowęglowodanowej spadek masy ciała jest znacznie szybszy w pierwszych miesiącach odchudzania jednak po ok. 12 miesiącach różnica nie jest już tak duża. Z punktu widzenia dietetyka o wiele zdrowsze jest regularne, wolne gubienie masy ciała (0,5-1 kg/tydzień) niż szybkie chudnięcie w pierwszym okresie diety ponieważ może to skutkować wystąpieniem efektu jojo a także niedoborami pokarmowymi. Szczególnie efekt jojo może mieć negatywny wpływ na naszą psychikę osłabiając motywację do dalszego działania.
 
Czy dieta niskowęglowodanowa jest zdrowa?
 
Zazwyczaj działa ona przez krótki czas co jest związane z przyjmowaniem mniejszej ilości kalorii po odrzuceniu cukru oraz skrobi. Osoby na tej diecie spożywają przede wszystkim produkty pochodzenia zwierzęcego jak mięso i jajka. Często więc podczas stosowania takiej diety dochodzi do niedoborów składników odżywczych jak witamin (C, E, beta-karotenu), wapnia, likopenu, potasu, kwasu foliowego oraz błonnika. Problemem jest również zmniejszona ilość antyoksydantów w diecie, które jak wspomniałam we wcześniejszym artykule niwelują skutki stresu oksydacyjnego powstałego podczas wysiłku fizycznego.
 
Jakie mogą być skutki uboczne stosowania diet niskowęglowodanowych?
 
Warto podkreślić, że takie diety nie są bezpieczne dla sportowców ponieważ nie dostarczają odpowiedniej ilości węglowodanów do uprawiania wysiłku fizycznego. Zapasy glikogenu zużyłyby się bardzo szybko a odbudowa glikogenu mięśniowego po wysiłku stanowiłaby poważny problem.W konsekwencji zaobserwowalibyśmy narastające zmęczenie i osłabienie wytrzymałości.
 
Groźniejszym skutkiem ubocznym jest możliwość rozwinięcia się kwasicy ketonowej i utraty masy mięśniowej. Jest to spowodowane tym, że organizm nie ma odpowiedniej ilość węglowodanów, więc energię zaczyna uzyskiwać z rozkładu własnych białek. Objawy kwasicy to m.in. bóle brzucha, biegunki, wymioty, odwodnienie, nadmierne pragnienie, bóle głowy, suchość w jamie ustnej, częste oddawanie moczu. Kwasica ketonowa może powodować nawet arytmie serca. Najcięższym stanem jest śpiączka ketonowa. Chyba w sporcie nie o to chodzi, prawda?
 
Osoby stosujące dietę Atkinsa lub South Beach także zgłaszają bóle głowy, cuchnący oddech (halitoza) i zaparcia co powoduje gorsze samopoczucie.
 
Pamiętajmy, że osoby będące na takich dietach dostarczają dużych ilości białka zwierzęcego, cholesterolu, sodu, tłuszczów nasyconych co sprzyja występowaniu miażdżycy, nadciśnienia i chorób serca.
 
Także warto zastanowić się kilka razy nad rodzajem stosowania diety, rozważyć wszelkie korzyści i razem z trenerem/dietetykiem ułożyć odpowiedni plan działania.
 
Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *